Wieczysta Kraków - Bronowianka Kraków 1-1 (1-1)
1-0 Petlic 30
1-1 Osowski 43
Sędziował Łukasz Łabuzek. Żółte kartki: Fryc, Szewczyk, Cewicki, Żuchowicz, Łuczak - Ł. Kubik.
WIECZYSTA: Szewczyk - Łuczak, Podsiadły, Chorąży, Wełna, Cewicki (Szypuła), Fryc, Liszka, Żuchowicz, Wątek, Petlic (Kubala, Waśniowski).
BRONOWIANKA: Ł. Kubik - Calik, Gilski, Bogusz, Kowalczyk - Jóźwik, Osowski, Gzyl, Augustyn - Socha, Bieda (60 Małodobry).
Życie stawia czasem piłkarza przed niecodziennymi wyzwaniami. Pomocnik, a ostatnio obrońca Bronowianki Łukasz Kubik w meczu z Wieczystą musiał zrobić kolejny krok do tyłu i stanąć w bramce. To była absolutna konieczność, bo po czerwonej kartce dla Socharczenki, a wcześniej kontuzji Piergiesa klub został bez bramkarza. Debiutant nie czynił większych przygotowań do nowej roli, dopiero na ostatnim treningu przed meczem postrzelali mu trochę jego mali podopieczni z młodzieżowych drużyn Bronowianki.
Wieczysta nie potrafiła wykorzystać jednak tego kłopotu rywala, bo nie potrafiła w tym meczu strzelać na bramkę. Mecz zakończył się więc wystarczającym gościom w tych okolicznościach remisem, a to dlatego, że w bramce Wieczystej dobrze spisywał się doświadczony Szewczyk. Czasem miał też trochę szczęścia, jak wtedy, gdy Jóżwik już go przelobował w sytuacji sam na sam, ale nie trafił do celu...