JKS Zelków - Bukowianka Bukowno 6-1 (1-0)
1-0 Kłaput 25
2-0 Strzeboński 47
3-0 Strzeboński 60
4-0 Para 60
5-0 Strzeboński 74
6-0 Koperny 80
6-1 Małysa 90
ZELKÓW: Wiecheta - Wątor, Kozubowski, Śliwiński, Mitana (75 Małodobry) - Koperny, Para (62 Satała), Dąbrowski - Kłaput(60 Wilga), Skotniczny (46 Strzeboński), Malec.
- To nasze pierwsze zwycięstwo, bardzo ważne i w pełni zasłużone. Wynik w stu procentach odzwierciedla różnicę klas między drużynami. Sytuacji bramkowych mieliśmy tyle, by mecz wygrać dużo, dużo wyżej. Mam nadzieję, że ta wygrana pozwoli drużynie uwierzyć w swoje naprawdę spore możliwości i przełoży się to na zwycięstwa w kolejnych ligowych spotkaniach - skomentował Bartosz Gaweł, asystent trenera Zelkowa.
Jak padły bramki:
1-0 Kłaput
Mitana posłał prostopadłą piłkę w pole karne do wybiegającego na czystą pozycję Malca, ten zamarkował uderzenie, myląc kompletnie obrońcę, i piękną „piętką” wycofał piłkę do Kłaputa, który z 7 m ulokował futbolówkę w siatce.
2-0 Strzeboński
Po centrze z rzutu rożnego Dąbrowskiego, najwyżej do głowy wyskoczył Strzeboński i uderzeniem w długi róg nie dał szans bramkarzowi przyjezdnych.
3-0 Strzeboński
Malec z Parą wymienili „klepkę” przed polem karnym przeciwnika i po idealnym dośrodkowaniu tego drugiego, Strzeboński po raz kolejny głową trafił do siatki.
4-0 Para
Ponownie w roli głównej wystąpili Malec z Parą. Tym razem kilkoma podaniami z pierwszej piłki kompletnie rozmontowali defensywę gości i po silnym dośrodkowaniu z prawej strony Wątora, pięknym uderzeniem z pierwszej piłki popisał się Para. Była to najładniejsza akcja meczu
.
5-0 Strzeboński
Małodobry wrzucił piłkę w pole karne, gdzie Strzeboński wykorzystał nieporozumienie obrońców Bukowianki, minął bramkarza i strzelając do pustej bramki, zdobył swojego trzeciego gola w tym spotkaniu.
6-1 Koperny
Po ładnej akcji całego zespołu, Koperny znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem i sprytnym uderzeniem po ziemi trafił do siatki.
6-1 Małysa
Prawą stroną przedarł się pomocnik gości, precyzyjnie dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się Małysa i strzałem z 3 metrów zdobył honorowe trafienie.
st, m