V liga krakowska (gr. I): Grębałowianka Kraków - Proszowianka Proszowice 1-2 (0-0)
1-0 Krawczyk 53
1-1 A. Przeniosło 58
1-2 Gorzkowski 76
Sędziował Idzi Kucharczyk (Olkusz). Żółte kartki: Gawin, Sowa, Godyń - Wrona.
GRĘBAŁOWIANKA: Niedźwiedź - Ochman (87 Walczak), Tabor, Godyń, Gawin - Lampart (63 Mikołajczyk), J. Sowa, Krawczyk, D. Karaś (63 Paszkot) - Hawro (71 M. Kwater), Pikuła.
PROSZOWIANKA: Zawartka - Wrona, Jelonkiewicz, Gorzkowski, Krawiec - T. Przeniosło, A. Przeniosło, M. Przeniosło, Kowalski (87 Bucki), Perlik - Stopiński (66 Grzegorczyk).
Inauguracyjne zawody rundy wiosennej w Grębałowie nie wypadły okazale, jedynie dopisała pogoda oraz organizacja zawodów. Piłkarzom Grębałowianki daleko jeszcze do poziomu, który mógłby zadowolić miejscowych kibiców; przegrali 1-2 z Proszowianką.
Początek zapowiadał duże emocje, bo już w 3. minucie goście z wolnego byli blisko zdobycia gola. Piłka po rękach bramkarza Niedźwiedzia trafiła w poprzeczkę. Po chwili po drugiej stronie Sowa z wolnego uderzył obok muru i trafił w słupek. Później widowisko stało się nieciekawe, a gospodarze grali po prostu źle. Łatwo tracili piłkę w akcjach ofensywnych, popełniali wiele niedokładności. Zaś goście w pierwszej odsłonie liczyli na kontry i mogli tuż przed gwizdkiem na przerwę objąć prowadzenie. Po jednej z szybkich akcji strzał T. Przeniosły obronił nogą bramkarz Grębałowianki.
Po przerwie miejscowi ruszyli z większym animuszem i objęli prowadzenie w 53. minucie po trafieniu Krawczyka, który w zamieszania w polu karnym znalazł lukę między obrońcami pokonując bramkarza Zawartkę. Zaledwie 5 minut mogli cieszyć się miejscowi z prowadzenia. Poszła szybka kontra gości, po której bardzo pewnym strzałem obok bramkarza popisał się A. Przeniosło. Mecz zaczął nabierać rumieńców i po zmianach w obydwu zespołach gra wyglądała nieco lepiej. Gospodarze atakowali, a okazje bramkowe stwarzali sobie goście. W 76. minucie jedną z takich szans wykorzystał nie upilnowany w polu karnym Gorzkowski i było 2-1 dla Proszowianki, które mogła jeszcze podwyższyć w 81. i 86. minucie, ale Kowalskiemu zabrakło umiejętności, aby pokonać bramkarza.
ZDZISŁAW WAGNER (grebalowianka.pl)