Jordan Zakliczyn - Garbarz Zembrzyce 1-2 (1-1)
1-0 Ślusarczyk 17
1-1 K. Żmudka 42
1-2 Jaracz 49
Sędziowali Marcin Frączek oraz Marek Migdała i Grzegorz Świeczek (Tarnów). Żółte kartki: Moryc - Kudzia. Widzów 20.
JORDAN: Blak – Cichoń (65 Gaca), Tomeczko, S. Sikora, Ptasiński – Jaśkowiec (87 Łapa), Kosałka, Bała (68 Moryc), M. Sikora – Wiechniak (57 Wojtan), Ślusarczyk (Moryc).
GARBARZ: Karlak – Szmalcel, Kudzia, A. Elżbieciak, Skrzypek – Pęczek, Pieczara (89 Krawczyk), P. Jurasz, Kadela – K. Żmudka (86 Ł. Puda) S. Puda.
Piłkarze Jordana, grający bez swego najgroźniejszego strzelca Zielińskiego, ponieśli porażkę u siebie z dobrze dysponowanym zespołem Garbarza.
Gospodarze objęli prowadzenie w 17 min - podanie Kosałki na bramkę zamienił Ślusarczyk, strzelając celnie z 5-6 m. W 33 min mogło być po meczu – Jaśkowiec zmarnował wymarzoną sytuację, będąc 8 m od bramkarza nie potrafił go jednakże pokonać. W 40 min Bała mocno huknął, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Wyrównanie padło w 42 min, kiedy K. Żmudka celnie uderzył piłkę głową z 5 m.
Po przerwie inicjatywę przejęli goście – w 49 min piękną akcją popisał się Jurasz, minął kilku zawodników Jordana i strzałem z lewej nogi w pełnym biegu założył pajęczynę Blakowi – piękna akcja i jeszcze piękniejsza bramka. Inicjatywa od tej pory należała do podopiecznych Zdzisława Janika, gospodarze nie stworzyli w drugiej odsłonie klarownej sytuacji strzeleckiej. W przeciwieństwie do piłkarzy Garbarza, jednakże strzały K. Żmudki, S. Pudy padały łupem Blaka lub też minimalnie były niecelnie.
(AND)