Tramwaj Kraków - Spójnia Osiek 2-0 (2-0)
1-0 Dąbek 31
2-0 Ptak 34 (rzut karny)
Sędziował Rafał Kaczówka (Żabno). Żółte kartki: Ilków, Anioł, Wrzodek. Czerwone kartki: Wrzodek (65, dwie żółte) - Kołodziejczyk (33, faul taktyczny). Widzów 60.
TRAMWAJ: Wolski - Ilkow, Anioł, Suślik, Silarski (66 Wojsa) - Żurek (78 Płosłonka), Ptak, Gudz (9 Kękuś), Dąbek - Wrzodek, Obrzut (89 Kobel).
SPÓJNIA: Kubiczek - D. Glanowski, Kordaszewski, Kołodziejczyk, Marcin Mróz - Ziarno, Michał Mróz, Kasprzyk, Porębski - Szewczyk (51 Czarnota), Bieda (80 Biernat).
Piłkarze Tramwaju wciąż zadziwiają i są jedyną drużyną, która walczy z Lotnikiem o drugie, premiowane awansem miejsce. Krakowianie załatwili sprawę w ciągu trzech minut pierwszej połowy i później mogli kontrolować grę. Najpierw Dąbek w efektowny sposób trafił w górny róg, a po chwili Ptak wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Kołodziejczyka na Wrzodku.
Tramwaj odniósł siódme kolejne zwycięstwo, ale stracił na początku spotkania Rafała Gudza, który złamał rękę.
W Spójni doszło po piątkowym treningu do nerwowych ruchów. Zarząd klubu na tydzień przed końcem sezonu i trzema pozostałymi do rozegrania spotkaniami podziękował za usługi trójce doświadczonych graczy - Sebastianowi Gawełczykowi, Tomaszowi Pietrzykowi i Andrzejowi Ziębie. To mocno zbulwersowało licznych kibiców, czemu dają wyraz w swych komentarzach na nieoficjalnej stronie klubu.
(AG)