Pogoń Miechów - Proszowianka Proszowice 1-2 (0-2)
0-1 Czarny 18
0-2 Kozak 26
1-2 Mazur 55
Sędziował Krzysztof Kozłowski-Kucharski.
POGOŃ: Makowski, Kowalski, Rycombel, Gęgotek, Bielka, Wędzony, Łojan, Cała, P. Surma, Mazur, Szymanek, Skrzyniarz.
PROSZOWIANKA: K. Blitek, M. Blitek, Maj, Juzko, Bucki, Nowak, Wąsowicz, Kozak, Jamróz, Sobczyk, Zawartka, Czarny, Wawrzeń, Staszek, Przyjemski.
Początkowo przeważała Pogoń. W 6. minucie Mazur w sytuacji "sam na sam" strzelił koło słupka. Goście byli skuteczniejsi. W 18. minucie objęli prowadzenie z kontry. Kozak podał do Czarnego, ten "wykiwał" obronę i było 0-1. Wkrótce Kozak dostał piłkę za plecy obrońców i zdobył drugiego gola dla Proszowianki.
Po przerwie miechowianie wyrównali. W pole karne piłkę wrzucił Rycombel, Mazur ograł obrońcę i strzelił celnie w "długi" róg. 5 minut później mógł być remis, ale po dograniu Surmy Łojan nie zdążył dostawić nogi.
Końcówka meczu była bardzo emocjonująca i zażarta. Obie drużyny walczyły z całych sił - Pogoń o remis, Proszowianka o kolejnego gola. Wynik jednak się nie zmienił.
st/zp