Orliki Mników - Orlęta Rudawa 1-3
Gol : Paweł Kopeć - Oskar Szumny, Bartłomiej Zdeb, Jakub Zdziech
ORLĘTA: G. Mazur - Siodłak, M. Nęcka , Palczewski, Matysik - Kasprzyk, Kaczmarczyk, Zdeb, Walczowski, Szumny - Zdziech. Grali także: M. Rudzki, D. Baster, P. Koźbiał, D. Augustynek, Gorczyński, Woźniak.
Mecz rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem, gdyż nie przybył sędzia. Do prowadzenia spotkania oba kluby wyznaczyły trenera gospodarzy.
Przewaga drużyny z Rudawy była niepodważalna, Orliki tylko kilka razy zagroziły bramce Orląt. Oprócz strzelców bramek na wyróżnienie w drużynie gości zasługują przede wszystkim Maciej Nęcka, który w obronie stanowił zaporę nie do przejścia oraz Mateusz Kaczmarczyk, który ambicją zdominował walkę o środek pola.
Skandaliczne było zachowanie miejscowych kibiców. Sędzia kilkakrotnie przerywał mecz, a na początku drugiej połowy nawet na 10 minut. Skończyło się na wizycie patrolu policji, który skutecznie spłoszył kilku "kibiców".
- W Mnikowie nie ma tolerowania wulgaryzmów. Nagannie zachowało się trzech kibiców, a wezwanie policji nastąpiło po wulgarnej przyśpiewce jednego z nich. Przyjmując, że na meczu było około 100 kibiców, proporcje normalnych do normalnych inaczej zostały zachowane. To co dzisiaj spotkało się z moją natychmiastową reakcją, na innych boiskach jest bezkarne i uchodzi za normalne. Po prostu chodzi o odwagę cywilną - powiedział Janusz Kleśta, trener Orlików Mników, który sędziował mecz.
pd, st