Dużo emocji dostarczył mecz na szczycie dwóch najlepiej spisujących się drużyn w lidze.
Goście już w pierwszych minutach objęli prowadzenie. Niedokładne podanie obrońcy przejął Rak, dograł piłkę do Myśliwca i było 0-1. Po jednym z rzutów wolnych bramkę strzałem po koźle i niepewnej interwencji bramkarza zdobył Litewka i Juvenia odrobiła straty. Wynik utrzymał się do przerwy.
W drugiej połowie jedna i druga drużyna miała wiele okazji do zdobycia bramek. Sędzia podyktował trzy rzuty karne, pierwszego nie wykorzystała Skawinka, później spudłowali gospodarze. Trzeci rzut karny, podyktowany dla gości, wykorzystał Rak i było 1-2. Znakomitą okazję w końcówce miała Juvenia, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się bramkarz Skawinki. W ostatnich minutach na 1-3 dogrywał Małczęć, a z pierwszej piłki pod poprzeczkę huknął Morawski. Tą bramką Skawinka przypieczętowała zwycięstwo.
Mecz odbywał się w trudnych warunkach, drużyny grały bardzo ostro, ale stworzyły dobre widowisko.
ST