TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Albertus Kraków – Słomniczanka Słomniki 3-1
1-0 Ireneusz Tułacz
1-1 Kamil Łakomy
2-1 Ireneusz Tułacz
3-1 Piotr Dębski
Słomniczanka była osłabiona brakiem dwóch ważnych zawodników - Przemysława Ciałowicza i Michała Klanowskiego (kontuzje kolana), na domiar złego po mecz z Albertusem urazu doznał najlepszy snajper Kamil Łakomy.
Mecz był "szarpany”. Optyczną przewagę miał zespół z Krakowa, jednak bardziej klarowne sytuacje stwarzali słomniczanie. Już na początku Szewczyk główkował w słupek, ale na prowadzenie wyszedł Albertus. Kilka minut później po doskonałym krosie Szewczyka piłkę na klatkę przyjął Łakomy, po czym strzałem z powietrza nie dał szans świetnie spisującemu się tego dnia Szopie.
Później mecz się wyrównał, a słomniczanie rozpoczęli festiwal słupków. Trafili w nie: Szewczyk, Łakomy, Kurczych i Salwa. Bardziej skuteczni okazali się krakowianie, który wykorzystali błąd rywali w defensywie. Końcówka to ciągłe ataki słomniczan, ale golkiper Albertusa Sebastian Szopa bronił nawet w beznadziejnych sytuacjach. Po jednym z jego wybić jego kolega z zespołu zdobył bramkę, ustalając wynik na 3-1.
k (Słomniczanka)


