Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Młodzicy > I liga (Kraków) M
Gościbia rozgromiła młodzików Pogoni

Pogoń Miechów - Gościbia Sułkowice 0-4 (0-1)

0-1 Dawid Krawczyński (karny)
0-2 Jakub Dąbrowa
0-3 Jakub Dąbrowa
0-4 Kamil Kuchta
Sędziował Marek Soczówka.

Nie poradzili sobie młodzicy Pogoni z będącą o jedno oczko niżej w tabeli Gościbią Sułkowice. Pod nieobecność trenera tej grupy rozgrywkowej Macieja Owczarskiego (obowiązek bycia w pracy) zespołem zajęli się: gospodarz obiektu Jerzy Kozioł i kierownik drużyny seniorów Pogoni Zbigniew Piwowarski.

Goście dysponowali lepszymi warunkami fizycznymi, ale także prezentowali (co tu ukrywać) bardziej mądrą grą zespołową. Gościbię wyraźnie ośmielił karny podyktowany za wybicie piłki ręką z linii pola bramkowego. W drugiej połowie dodatkowo pomagał sułkowiczanom mocno wiejący wiatr. Gra z wiatrem w plecy szybko przyniosła efekty. Dwa ładne gole strzelił bardzo aktywny, zwrotny i nie do upilnowania Jakub Dąbrowa. Zaliczył też asystę precyzyjnie podając do Kamila Kuchty, który ustalił wynik spotkania na murawie przy ul. Konopnickiej 19 na 0-4.

Adrian Gąsior - golkiper gospodarzy, nie może być zadowolony ze swojej postawy. Ale miał jedną świetną interwencję. Futbolówkę odbitą od poprzeczki goście usiłowali wpakować do siatki, jednak bramkarz miechowian jak lew rzucił się do prawego słupka tym samym ratując swój zespół przed jeszcze większą porażką.

Pogoń miała tylko dwie stuprocentowe sytuacje, które zaprzepaściła. Najpierw po pomysłowo wykonanym rzucie wolnym piłka musnęła poprzeczkę. Potem będący sam na sam z bramkarzem Gościbi grający z nr 8 Szymon Łucka fatalnie chybił…

Z. W.

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty