Bochnia – MOSiR Unia Oświęcim 1-4 (1-1)
1-0 Gajewski 8, karny
1-1 Bartula 40
1-2 Wróbel 60
1-3 Tarabuła 67
1-4 Góra 86
Sędziował: Michał Fudala z Brzeska. Czerwona kartka: Wrona (niesportowe zachowanie - 80 min). Żółte kartki: Gawroński, Sacha - Gąsiorek.
BOCHNIA: Kolanowski (70 Wiater) – Lewicki, Szymański (46 Gawroński), Kluz (57 Stokłosa), Gajewski – Sacha Rzepecki, Adamczyk (58 Krawczyk), Kwarta (76 Suwara) – Kubik, Kupiec (65 K. Dobranowski).
MOSIR UNIA: Ł. Woźniak – Gąsiorek, Adamus, Zięcina, Tarabuła (69 Wrona) – Wróbel, Głowacki, Łach, Bartula – Góra, Gzela (46 Kocoń).
Oświęcimianie, chcąc zakończyć sezon na pozycji wicelidera, musieli wygrać, bo mają gorszy bilans spotkań z Sandecją. Początek był dobry dla gospodarzy, bowiem Łukasz Woźniak faulował szarżującego napastnika. Strata podziałała mobilizująco na oświęcimian, którzy potem strzelili cztery gole, a jeden piękniejszy od drugiego.
Po meczu w obozie Unii strzeliły korki od szampanów, a na ostatni mecz z zespołem pojechała grupa 20 rodziców, którzy ze swoimi pociechami świętowali historyczny wynik w historii Unii.
kamil