Hutnik Kraków - MOSiR Unia Oświęcim 0-3 (0-0)
0-1 Bartula 65
0-2 Tarabuła 67
0-3 Moskwik 75
HUTNIK: Jasowicz (46 Nawrot) - Żelasko, Dudek, Mogielnicki (70 Paweł Mzyk), Baran (85 Piotr Mzyk) - Murzyn, Cyganek, Nawrot, Lubera – Tyrka (85 Orłowski), Sierakowski.
UNIA: Ł. Woźniak – Adamus, Kocoń, Zięcina, Gąsiorek – Wróbel (81 Wrona), Głowacki, Bartula (80 Kajfasz), Łach, Tarabuła – Moskwik (75 Pawłowski).
- Rywale zwyczajnie nas przekopali, mając przewagę w warunkach fizycznych – ocenił Andrzej Paszkiewicz, trener Hutnika. – Po stracie pierwszej bramki poszliśmy do przodu, tracąc w konsekwencji kolejne dwa gole.
- Przecież to żadne przestępstwo, że staramy się dopasować styl do warunków fizycznych zawodników – tłumaczył Tomasz Wróbel, trener Unii.
W pierwszej połowie u miejscowych dobrą okazję miał Lubera, ale to goście, po zmianie stron, wykorzystali rzut rożny, po którym losu pojedynku zostały ustawione.
kamil