Ostatnia szarża dała Wiśle remis z Unią
Wisła Kraków - MOSiR Unia Oświęcim 2-2 (1-0)
1-0 Nazim 32
1-1 Bartula 63
1-2 Bartula 81 (karny)
2-2 Michalski 90+3
Sędziował Grzegorz Jabłoński z Krakowa.
WISŁA: Kocoń - Moskal, Piwowarczyk, Arian, Ślęczka (75 Adamski) - Popowicz (46 Owczarczyk), Pułka, Michalski, Litewka - Termanowski, Nazim (80 Sosin).
MOSiR UNIA: Ł. Woźniak – Flisek, Kocoń, Adamus, Tarabuła – Wróbel (90 Zięcina), Łach, Bartula (82 Gąsiorek), Głowacki – Moskwik (87 Gzela), Góra.
- Pokaż mi jaką masz ławkę, a powiem ci jaką masz drużynę... - Dariusz Marzec, trener juniorów Wisły, przypomina jedną z piłkarskich prawd. A prawda była dziś gorzka dla lidera spod znaku Białej Gwiazdy. - Pierwszy raz miałem tak duży kłopot ze składem. Z powodu kartek brakło Kaganka, z powodu kontuzji Konopa, a tuż przed meczem Tomek Kulawik, trener Młodej Wisły, zabrał mi Urygę i Czapę - mówi krakowski szkoleniowiec.
Mimo to wiślacy w I połowie przeważali i w 32. minucie objęli prowadzenie. Z wolnego zacentrował Michalski, a Nazim wszedł z długiego na krótki słupek i skierował piłkę do siatki. Szansę bramkową miał jeszcze w pierwszej części spotkania rozgrywający dobry mecz Termanowski, ale jej nie wykorzystał.
Po przerwie blok defensywny gospodarzy zaczął popełniać błędy. Po pomyłce Piwowarczyka Bartula wyrównał. Po faulu Ariana oświęcimianie dostali karnego i wykorzystali szansę obejmując sensacyjne prowadzenie. Nie utrzymali go, bo w 3. minucie doliczonego czasu krakowianie przeprowadzili akcję na wagę remisu. Do wycofanej w okolice szesnastki piłki doszedł Michalski i uderzył celnie wewnętrzną częścią stopy.
Po ostatnim gwizdku sędziego goście nie kryli niedosytu. – Trudno, żeby było inaczej, skoro bramkę straciliśmy w ostatniej akcji doliczonego czasu gry. To była prawdziwie ostatnia szarża krakowian, bo po ich golu sędzia już nie wznowił gry. Ten remis jest dla nas porażką, a to gospodarze powinni być z niego zadowoleni – ocenił Tomasz Wróbel, trener Unii.
rst, kamil