Cracovia - MOSiR Unia Oświęcim 6-0 (4-0)
1-0 Steblecki 9
2-0 Ścieszka 23
3-0 Nawrocki 33
4-0 Ścieszka 37
5-0 R. Piszczek 48
6-0 Ścieszka 50
Sędziowali: Piotr Turcza oraz Grzegorz Malada i Artur Śliwa z Krakowa.Żółte kartki: Darowski, Ścieszka, Potańczyk, Sarga.
CRACOVIA: Krzeczowski – N. Piszczek (58 Widzisz), Potańczyk, Sarga, Denert (77 Herdecki) – Dobrzański, Ścieszka (70 Zontek), Steblecki (75 Kłusek), Nawrocki – Darowski (50 Mazanek), R. Piszczek (77 Zieliński).
MOSiR UNIA: Ł. Woźniak (58 Sporysz) – Tarabuła (46 Zięcina), Gąsiorek, Flisek, Adamus - Łach, Głowacki (58 Wrona), Góra, Bartula (58 Pawłowski) – Moskwik, Gzela (46 Kajafsz)
- Szybko złapaliśmy rywali i to nam się opłaciło – cieszył się Stanisław Owca, trener Cracovii. – Po zmianie stron w pełni kontrolowaliśmy wynik. Najładniejsze bramki zdobyli Nawrocki w 30 min, uderzając z półwoleja z boku pola karnego oraz Ścieszka, ustając wynik meczu. Ona także półwolejem z 20 m, zaskoczył golkipera rywali. Jednak zawsze powtarzam, że u mnie wygrywa i przegrywa cały zespół.
- Krakowianie nie pozostawili nam marginesu błędu, wykorzystując bezlitośnie każde nasze potknięcie – powiedział po meczu Tomasz Wróbel, trener Unii. – Zanim się obejrzeliśmy, przegrywaliśmy już dwoma golami, a po stracie czwartego chłopcom siadła psychika – dodał oświęcimski szkoleniowiec.
kamil