Hutnik Kraków - Garbarnia Kraków 1-0 (0-0)
1-0 Mariusz Sierakowski 62
Sędziowali: Mariusz Kucia - Michał Izak, Sławomir Bucki. Żółte kartki: Bajorek, Mirończyk. Widzów 30. Mecz odbył się na boisku ze sztuczną trawą.
HUTNIK: Norbert Jasowicz - Szymon Żelazko, Michał Dudek, Kamil Bednarczyk, Mateusz Lampart - Szymon Witek, Michał Tyrka, Łukasz Murzyn, Daniel Cyganek,
Mariusz Sierakowski - Damian Lubera.
GARBARNIA: Jakub Wałach - Kamil Bajorek, Adrian Piechówka, Maciej Wlazło, Maciej Malarz - Patryk Mrożek (72 Paweł Mirończuk), Michał Noworolnik (75 Mateusz
Żur), Mateusz Stolarski (63 Sławomir Kuśmierczyk), Piotr Kwit (69 Sławomir Dudzicki) - Bartłomiej Kasprzak, Paweł Kawaler (87 Mateusz Pytel).
Przez początkowe pół godziny gry dominowali "Garbarze" i w tym okresie gry stworzyli sporo sytuacji bramkowych. Strzelali Mrożek, Kawaler i Kasprzak, ale dobrze dysponowany Jasowicz wybijał piłkę. Z kolei po główce Kwita futbolówka poszybowała obok słupka. Te zaprzepaszczone okazje mogły się zemścić w 31 minucie, bowiem po pierwszej groźnej akcji Hutnik powinien objąć prowadzenie. Z lewej strony zagrał Cyganek, a Lubera z sześciu metrów posłał piłkę ponad poprzeczką! Końcowe minuty pierwszej odsłony to wymiana ciosów. W 34 minucie po uderzeniu Kawalera bramkarz sparował futbolówkę na słupek, a w 42 minucie z rzutu wolnego przymierzył Sierakowski, jednak Wałach nie dał się zaskoczyć. Tuż przed końcowym gwizdkiem Lubera w dobrej sytuacji trafił w golkipera gości.
Po przerwie gra się wyrównała, ale to hutnicy mieli więcej szczęścia i strzelili bramkę na wagę trzech punktów. Po krótko rozegranym rzucie rożnym pomiędzy Cygankiem i Sierakowskim ten drugi z narożnika pola karnego posłał piłkę w dłuższy róg i przelobowany Walach niewiele miał do powiedzenia. W ostatnich fragmentach gry przycisnęli "Brązowi", lecz nie potrafili sobie wypracować stuprocentowej okazji. Najbliżej szczęścia był w 81 minucie Mirończuk, ale z linii pola karnego posłał piłkę ponad bramką.
(AnGo)