Dobry mecz Raby w Tarnowie
Unia Tarnów - Raba Dobczyce 1-2 (0-1)
0-1 Kabaja 42
1-1 Gąsawski 85
1-2 Nowak 88
Czerwona kartka: Adamski (U, 89).
UNIA: Pięta - Gruszka, Szostak (60 Wójtowicz), Urbanek, Nowak - Wojciechowski (50 Chmielarz), Tyrka (60 Kisiel), Korzeniowski (55 Gąsawski), Daniel Sikorski - Małysiak, Adamski.
RABA: Mazurkiewicz - Czarnota, Szlósarczyk, Lęckoś, Zborowski - Nowak, Kabaja, Hyży, Pudlik - Flak, Suder.
Raba zagrała dobry mecz i zasłużenie wygrała, choć zwycięskiego gola zdobyła na 2 minuty przed końcem.
Wcale tak nie musiało się zakończyć gdyby "Jaskółki" wykorzystały dwie świetne okazje przy stanie 0-0. Wojciechowski nie trafił jednak do pustej bramki, a Daniel Sikorski strzelił prosto w bramkarza.
Co nie udało się gospodarzom, udało się piłkarzom z Dobczyc. W 42. minucie po zagraniu z lewej strony za obrońców, Kabaja przyjął piłkę na klatkę piersiową i w sytuacji "sam na sam" zdobył gola.
Na 5 minut przed końcem Unia wyrównała. Kisiel dostał prostopadłe podanie i uderzył po "długim", a odbitą przez bramkarza piłkę do siatki dobił Gąsawski.
Wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem 1-1. I tak być może by było gdyby nie błąd golkipera tarnowskiego. Jeden z zawodników gości posłał z prawej strony loba w jego kierunku, a Pięta wypuścił piłkę z rąk, ta spadła pod nogi Nowaka, który skierował ją do bramki.
- Z różnych powodów brakowało nam kilku zawodników w drugiej linii. Ich zastępcy nie spisali się najlepiej, w efekcie Raba opanowała środek pola i nie pozwalała nam na prowadzenie naszej gry. Zagraliśmy słaby mecz, remis to było maksimum na dziś, ale nawet takiego wyniku nie zdołaliśmy osiągnąć - skomentował Grzegorz Tyl, trener Unii.
rst
(+ rabadobczyce.futbolowo.pl)