Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Nieskuteczność: to mało powiedziane

Raba Dobczyce - Krakus Nowa Huta 1-1 (1-0)

1-0 Zborowski 27 (wolny)
1-1 Kok 80

RABA: Orlicki - Czarnota, Mistarz, Szlósarczyk, Zborowski - Pudlik, Baran, Nowak, Mazurkiewicz - Białoń, Suder.

KRAKUS: Michalec - Biela (70 Ryszawy), Tabor (82 Groeger), Dębowski, Kuligowski - Kok, Udziela (70 Gawęda), Gruszecki, Gołdyn - Fudali (55 Piwowarczyk), Jagła.

- Nieskuteczność to mało powiedziane. Mecz był totalnie jednostronny, Raba dosłownie nie istniała, a mimo to tylko dziesięciu minut brakowało, by gospodarze zdobyli trzy punkty. Gdybyśmy wykorzystali okazje, to powinniśmy wygrać pięcioma, sześcioma bramkami... - skomentował Maciej Trzcionka, trener Krakusa.

Raba uzyskała prowadzenie w szczęśliwych okolicznościach. Prostopadłą piłkę bramkarz Krakusa złapał, ale z rozpędu wyskoczył z nią poza pole karne (choć mógł ją wykopać czy wypiąstkować). W efekcie golkiper dostał żółtą kartkę, a zespół z Dobczyc otrzymał szansę z rzutu wolnego z 17 metrów. I szansę tę bezbłędnie wykorzystał, piłka po strzale Zborowskiego trafiła w "okienko".

Goście cały czas atakowali, by doprowadzić do wyrównania. Okazję bramkową - po stałych fragmentach czy po indywidualnych akcjach - miał chyba każdy zawodnik Krakusa, ale z mnóstwa sytuacji urodził się tylko jeden gol, w końcówce meczu. Piwowarczyk dośrodkował z lewej strony, a Kok bardzo ładną główką trafił do siatki.

Z remisu gospodarze byli bardzo zadowoleni, ich rywale tylko z własnej winy nie wygrali tego meczu.

 

rst

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty