Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Bochnianie wykorzystali błędy Dalinu

Dalin Myślenice - BKS Bochnia 1-3 (1-1)

1-0 Jamka 9
1-1 Fasuga 21
1-2 samob. 67
1-3 Fasuga 85
BKS:
Data - Szymański, Fasuga, Piech, Gajewski (60 Stokłosa) - Kupiec (77 Sacha), Rzepecki (88 Balicki), Kubik, Dobranowski (46 Krawczyk) - Marut (70 Adamczyk) - Kluz (73 Kwarta).

- Bardzo się cieszymy z tego wyjazdowego zwycięstwa, aczkolwiek obiektywnie muszę przyznać, że najbardziej sprawiedliwy byłby remis. Po przerwie trochę szczęśliwie udało nam się zdobyć dwa gole, najpierw po rykoszecie, a potem po ewidentnym błędzie bramkarza - skomentował Tomasz Rachwalski, trener BKS-u.

Zarówno jednej, jak i drugiej drużynie zależało na wygraniu tego meczu. Zaczął się on lepiej dla Dalinu, bowiem Jamka strzałem z pierwszej piłki z ok. 20 m zaskoczył Datę. Futbolówka po koźle wpadła w "długi" róg. Bochnianie niebawem wyrównali. Rzut wolny egzekwował Kubik, a Fasuga przeciął tor lotu piłki i głową skierował ją do bramki. Do przerwy wiele się nie działo i remis raczej był sprawiedliwy.

W II połowie gra była szarpana, toczyła się głównie w środku pola. W 60. minucie po błędzie obrońcy gospodarzy sam na sam z bramkarzem znalazł się Kluz, jednak jego lob trafił w poprzeczkę. W 67. minucie na skraju pola karnego faulowany był Marut, a Kupiec uderzając lekko nad ziemią trafił w obrońcę drużyny z Myślenic, który niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki. W tym momencie BKS postawił na defensywę, ograniczając się do kontr i po jednej z nich uzyskał rzut wolny. Fasuga próbując wrzucać w pole karne przymierzył na "długi" słupek, a interweniujący golkiper niefortunnie interweniował i piłka, którą wydawało się, że ma na rękach wyślizgnęła mu się wprost do bramki.

ds2/rst

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty