Cracovia - Garbarnia Kraków 1-2 (0-0)
0-1 Mrożek 73
1-1 Nawrocki 82
1-2 Kawaler 88
Sędziowali: Grzegorz Jabłoński oraz Bronisław Mazur i Piotr Kaczmarek. Żółta kartka Kuśmierczyk.
CRACOVIA: Skrzeszewski - N. Piszczek, Sarga, Przytuła (46 Kurzeja), Skawski (52 Romanek) - Zontek (70 Kłusek), Steblecki, R. Piszczek, Starowicz - Ścieszka (72 Szczepański), Nawrocki.
GARBARNIA: Wałach - Noworolnik, Piechówka, Wlazło, Bajołek - Kwit (80 Czaja), Kasprzak (87 Stolarski), Kuśmierczyk, Dudzicki (70 Mrożek) - Pytel (85 Woźniczka), Kawaler (89 Drzyzga).
Losy tego interesującego meczu rozstrzygnęły się w ostatniej fazie spotkania. Zaś ogromne znaczenie odegrały zmiany dokonane przez trenera Garbarni, Roberta Włodarza, które dawał szanse tym, którzy ich nie zmarnowali.
W 70. minucie miejsce Dudzickiego zajął Mrożek, który wkrótce wpisał się na listę. Piłkę zagrywał Kasprzak, futbolówka wprawdzie trochę zeszła mu z buta, ale nie na tyle, by nie trafić do adresata. Mrożek zaś popisał się pięknym półwolejem z 20 metrów i „Garbarze” objęli prowadzenie. Cracovia odpowiedziała skutecznie w 82. minucie. Z kolei jej rezerwowy, Szczepański, oddał doskonałe dośrodkowanie, po którym Nawrocki z najbliższej odległości jak należy sfinalizował akcję.
To jednak nie był koniec emocji. Oto zaraz po wejściu na murawę, praktycznie w pierwszym kontakcie z piłką, Stolarski rzucił podanie do którego wystartowali Kawaler, jeden z defensorów Cracovii i jej bramkarz. Kawaler był najszybszy, po jego lobie przesądziły się losy meczu.
- Było to bardzo wyrównane spotkanie. Nie należy zapominać o sytuacjach stworzonych przez Cracovię. Ale to do nas należało ostatnie słowo, co mnie wielce cieszy - powiedział trener Garbarni, Robert Włodarz. - Trener trafił dziś idealnie ze zmianami, to miało kluczowe znaczenie dla pięknego sukcesu - dodał kierownik juniorów starszych Garbarni, Jerzy Wojciechowski.
JC