Krakus Nowa Huta - MOSiR Unia Oświęcim 0-0
Sędziował Grzegorz Przybylski z Krakowa. Żółte kartki: Kuligowski - Kajfasz, Kocoń, Gąsiorek, Tarabuła.
KRAKUS: Michalec - Kopyść, Tabor, Dębowski, Kuligowski - Jagła, Kok, Gawęda, Ryszawy (70 Udziela) - Fudali (50 Piwowarczyk), Trzos.
MOSiR UNIA: Ł. Woźniak - Kocoń, Adamus, Flisek, Gąsiorek (80 Wrona) - Łach, Głowacki (70 Kajfasz), Tarabuła, Góra (80 Pawłowski) - Gzela (60 Wróbel), Moskwik.
- To remis bez wskazania, bo żadnej ze stron nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi - ocenił Maciej Trzcionka, trener Krakusa. - Choć pewnie to mój zespół, jako gospodarz, powinien czuć większy niedosyt - dodał szkoleniowiec.
Pierwsza połowa należała do miejscowych, wśród których pojedynku sam na sam nie udało się wygrać Jagle. Z kolei po strzale Ryszawego piłka minimalnie minęła słupek.
Po zmianie stron do głosu doszli goście, wśród których najbardziej widoczny był Moskwik, który przymierzył w poprzeczkę.
- Trzeba się cieszyć z punktu, ale chcieliśmy więcej, skoro była taka możliwość - ocenił Tomasz Wróbel, trener Unii.
kamil