Każdy chciał strzelić...
SMS Kraków - Gród Podegrodzie 2-0 (0-0)
1-0 Żywczak 51
2-0 Bachleda 65
SMS: Potyran - Migas, Szymczyk, Kapusta, Gil - Mrózek, Żywczak (70 Stańczyk), Kozioł (70 Gubała), Duda (66 Wsół) - Bisaga (41 Turczyn), Serafin (52 Bachleda).
SMS mógł wygrać wysoko, a wygrał skromnie 2-0. - Cały czas atakowaliśmy, byliśmy piłkarsko lepsi, mieliśmy mnóstwo sytuacji bramkowych, ale każdy chciał strzelić. Chłopcy grali jak na podwórku pod szkołą zwykłą, a nie sportową... - mówił po meczu niezadowolony z postawy swych podopiecznych z SMS-u trener Paweł Zegarek.
- Nie było dziś w ogóle gry zespołowej. Każdy grał indywidualnie, zaprzepaszczając okazję za okazją - dodał szkoleniowiec krakowski.
Dwie szanse gospodarze jednak wykorzystali. W 51. minucie Mrózek posłał z wolnego prostopadłe podanie do Żywczaka, a ten znalazł się w sytuacji "sam na sam" i strzelił w "długi" róg. Niecały kwadrans później Żywczak wprowadził piłkę w pole karne z prawej strony, po czym dograł wzdłuż bramki do Bachledy, a ten dopełnił formalności.
Gród właściwie ani razu nie zagroził poważniej bramce krakowian. Dopiero w 90. minucie goście przeprowadzili kontrę, mieli sytuację "sam na sam", ale Potyran uchronił SMS przed utratą gola.
rst