BKS Bochnia - SMS Kraków 0-3 (0-1)
0-1 Serafin 38
0-2 Kapusta 51
0-3 Serafin 81
MKS SMS: Potyran - Migas (75 Szymczyk), Kapusta, Gubała, Gil - Mrózek, Wsół (60 Bisaga), Żywczak (65 Kozioł), Bachleda - Duda, Serafin.
- Mieliśmy dużą przewagę, graliśmy właściwie na połowie przeciwnika. Remis odzwierciedla to co się działo na boisku, ale gdybyśmy wykorzystali inne okazje, to wygralibyśmy wyżej - krótko skomentował Paweł Zegarek, trener SMS-u.
Krakowianie do przerwy prowadzili 1-0. Z prawej strony wrzucił Migas, a Serafin uprzedził bramkarza i głową skierował piłkę do siatki. Tuż przed przerwą goście mogli podwyższyć wynik. Dośrodkowywał na piąty metr Gil, a nabiegający Bachleda nie trafił w bramkę.
Na początku II połowy padł drugi gol dla SMS-u. Po rzucie rożnym w zamieszaniu strzelał Bachleda, golkiper bochnian z trudem odbił piłkę, a Kapusta dobił ją do pustej bramki. Wygraną gości przypieczętował głową Serafin, po centrze Kapusty z prawej strony.
- Poza strzałem w słupek z trochę przypadkowej akcji BKS właściwie nam nie zagrażał. Mieliśmy z tyłu dobrze poukładaną grę. W drugiej połowie kontrolowaliśmy grę, nastawiając się na kontry. Ładnie wprowadził się z drugiej drużyny Bisaga, będzie jeszcze próbowany w kolejnych meczach - stwierdził trener gości, Paweł Zegarek.
rst