Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS

Cracovia - Krakus Nowa Huta 1-1 (1-1)

0-1 Jagła 20
1-1 Szczepański 45
CRACOVIA:
Skrzeszewski - Herdecki, Potańczyk, Bębenek, Sarga - Skawski, Zontek, Steblecki, Przytuła (55 Zieliński), Szczepański (75 Kurzeja) - Nawrocki (65 Darowski).

KRAKUS: Michalec - Kopyść, Trzos (80 Fudali), Kuligowski (40 Tabor), Gołdyn - Jagła, Dębowski, Gruszecki, Kok (82 Groeger), Ryszawy (55 Piwowarczyk) - Gawęda.

Przez 10 minut lekką przewagę miała Cracovia, prowadzona przez nowego trenera - Stanisława Owcę. Wkrótce do głosu doszedł Krakus i w 20. minucie zdobył prowadzenie. Nowohucianie ładnie zagrali w środku, Kok podał do Jagły, a ten w sytuacji "sam na sam", z lekkiego kąta, strzelił celnie do bramki. Pod koniec I połowy, po kontuzji obrońcy Kuligowskiego, w szeregi drużyny gości wkradł się chaos, co wykorzystały "Pasy". Tuż przed przerwą po rzucie rożnym bramkarz Krakusa odbił piłkę, ale dobitka Szczepańskiego okazała się skuteczna.

W II połowie mecz był wyrównany, oba zespoły poszły na wymianę, tyle że lepsze szanse miał Krakus. M.in. Gawęda nie wykorzystał okazji oko w oko z bramkarzem, a Kok dwukrotnie zamiast podawać lepiej ustawionym kolegom szukał indywidualnego rozwiązania.

- W ostatniej akcji meczu Gruszecki uderzył z wolnego z ponad 20 metrów w mur, piłka spadła pod nogi Fudalego, który trafił do siatki. Sędzia asystent podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego, a naszym zdaniem spalonego nie było. Była z tego powodu spora awantura, uważam, że arbiter ukradł nam zwycięstwo
- relacjonuje zaraz po zakończonym spotkaniu Maciej Trzcionka, trener juniorów Krakusa.

 

rst

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty