Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Sobota prezentów (Unia - Garbarnia 4-1)2009-10-24 20:30:00 JC

- Garbarnia wytrzymywała warunki narzucone przez Unię mniej więcej przez godzinę. Dopóki były siły. Później przewaga gospodarzy była wyraźna, a wynik jest jednoznaczny - komentuje kierownik „Brązowych” - Jerzy Wojciechowski.


Unia Tarnów - Garbarnia Kraków 4-1 (1-1)

0-1 Cebula 9 (karny)
1-1 Kroker 37
2-1 Kroker 48
3-1 Kurnik 58
4-1 Ślęczka 76
Sędziował Tomasz Pilarski (Tarnów). Żółte kartki: Kroker - Kawaler.
UNIA
: Piętka - Gruszka (46 Urbanek), Furmańczyk, Mikołajczyk, Sikorski I - Kurnik (70 Mytnik), Sojda (80 Tyrka), Ślęzak (85 Tarkowski), Sikorski II (46 Chudoba) - Ślęczka, Kroker (82 Szostak).
GARBARNIA: Feret-Guja - Rymarczyk, Swaryczewski, Krzeszowiak (75 Czaja), Balon (65 Malarz) - Zelek (82 Mrożek), Kuśmierczyk, Cebula, Homoncik (46 Pytel) - Kłapcia, Kawaler (75 Woźniczka).

To jednak krakowianie objęli prowadzenie, gdy po sfaulowaniu Kawalera wykorzystał „11” Cebula. Później coraz częściej dawał o sobie najgroźniejszy napastnik Unii - Kroker. Już w 20. minucie ostro uderzył on na bramkę gości, ale Feret-Guja sparował piłkę na korner. Przy golu na 1-1 powstała zupełnie inna sytuacja. Bramkarz Garbarni stracił równowagę na śliskim podłożu, co Kroker skrzętnie wykorzystał. Jeszcze przed pauzą formę Fereta-Gui przetestował Ślęczka.

Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego strzału Kawalera, ale chwilę później - po wyrzucie z autu - Kuśmierczyk sfaulował Krokera. Strzał poszkodowanego z 11 metrów obronił Feret-Guja, lecz dobitka była skuteczna. W 58. minucie nieporozumienie na linii Swaryczewski - Feret-Guja spowodowało utratę trzeciego gola, strzelił go Kurnik. Wynik ustalił ładnym uderzeniem zza „16” Ślęczka. Mógł zmniejszyć deficyt Kłapcia (strzał nad poprzeczką), pod przeciwną bramką mieli swe okazje Ślęczka i Tarkowski.

W opinii trenera Garbarni, Roberta Włodarza, jego zawodnicy rozdali dziś w Tarnowie trzy prezenty. Właśnie poza bramką, której utrata ustaliła rozmiary wysokiej porażki.


JC


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty