Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Pasy wykorzystały błędy SMS-u2011-05-22 07:05:00

MLJS: SMS Kraków - Cracovia 1-3 (0-1)

0-1 Zontek 15
0-2 Ścieszka 56
1-2 Żywczak 60
1-3 Szczepański 66
SMS:
Radzimowski - Wsół, Kapusta, Gubała, Gil (80 Tomkiewicz) - Mrózek (65 Sajdak), Lizak, Zgoda (55 Pietras), Żywczak - Duda (75 Lupa), Bachleda (50 Serafin).
CRACOVIA: Krzeczowski - Zieliński (87 Bicz), N. Piszczek, Sarga, Denert - Ścieszka (77 Skawski), Dobrzański, Steblecki (88 Kłusek), Zontek (75 Bębenek), Nawrocki (65 Szczepański) - R. Piszczek (80 Mazanek).

Początkowo trwało tzw. badanie sił, oba zespoły okazywały sobie wzajemny respekt, ale to Cracovia ustawiła sobie mecz po kwadransie. Denert uderzył z wolnego z ok. 22-25 m nad murem, piłka skozłowała, bramkarz gospodarzy próbował ją złapać, obrońcy go nie asekurowali, w efekcie Zontek z ostrego kąta trafił do siatki.

Po przerwie Pasy podwyższyły po błędzie Kapusty, który wyprowadzał piłkę, ale podał niecelnie i przejął ją Dobrzański. Nastąpiło prostopadłe podanie do Ścieszki, który zamarkował kolejne podanie, by uderzyć z rogu szesnastki, z prawej strony, w "długi" róg.

Po chwili mogło być po meczu, gdyby R. Piszczek w sytuacji "sam na sam" trafił w bramkę. Zamiast 0-3, w 60. minucie było 1-2, po tym jak Serafin wrzucił piłkę w pole karne, a Żywczak głową skierował ją po "długim". Pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku Cracovia odzyskała 6 minut później. Po akcji Ścieszki prawym skrzydłem nastąpił przerzut spod linii końcowej na drugą stroną, a Szczepański z narożnika pola karnego przymierzył w "długi" róg.

- Jeśli popełnia się błędy, to się przegrywa - stwierdził Paweł Zegarek, trener SMS-u. - A popełniliśmy ich zbyt dużo, by tego Cracovia nie wykorzystała. Goście nie mieli tylu pomyłek, sami zaś byli bardzo skuteczni. Wynik odzwierciedla sytuacje jakie oba zespoły stworzyły, nie odzwierciedla natomiast samej gry, w której nie byliśmy gorsi. Przy stanie 1-2 mieliśmy szansę na remis, ale po wrzutce Lizak z pięciu metrów główkował nad poprzeczką.

- Wygrał zespół, który popełnił mniej błędów i miał więcej sytuacji
- w podobnym duchu wypowiedział się Stanisław Owca, trener Cracovii. - Mieliśmy dziś więcej szczęścia, a przy tym dopisała nam skuteczność. Chłopcy zagrali ambitnie, z zaangażowaniem i dostali zasłużoną nagrodę. Mecz stał na bardzo dobrym poziomie i mógł się podobać kibicom.

 

rst




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty