Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Słońce uśmiechnęło się do sądeczan2011-05-01 19:03:00

MLJS: Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 1-0 (1-0)

1-0 Mateusz Młynarczyk 25
SANDECJA: Bieniek - Baran, Kulpa (46 Szeliga), Zinyak, Solarz - Młynarczyk, Złocki, Konstanty (56 Danek), Nowak - Zawiślan, Cisoń.
CRACOVIA: Krzeczowski - Starowicz, Potańczyk, Mołdawski - Denert - Zontek (46 Nawrocki), Zieliński - Ścieszka, Kłusek (60 Szczepański), Steblecki - Piszczek.

Sandecja zdobyła zwycięskiego gola ze strzału Mateusza Młynarczyka. Po podaniu od Zawiślana pomocnik sądeczan znakomicie "zabrał" się z piłką, wyszedł sam na sam z bramkarzem i uderzył celnie po "długim".

Minutę później Młynarczyk mógł podwyższyć, ale w podobnej sytuacji tym razem przegrał pojedynek z golkiperem Pasów. Również Zawiślan niebawem stanął oko w oko z bramkarzem, ale nie dał mu rady.

- Po przerwie mieliśmy jeszcze jedną idealną szansę, której z kolei nie wykorzystał Szeliga. Cracovia też wypracowała w tym meczu cztery "setki", ale to nam udało się trafić do bramki. Mecz ogólnie wyrównany, dużo było walki. Gra z naszej strony może nie była taka jak powinna być, ale cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Dziś do nas uśmiechnęło się słońce, choć w ten pochmurny dzień go nie było... - skomentował Janusz Świerad, trener Sandecji.

- Goniliśmy wynik, ale nie dogoniliśmy. Nie układał nam się ten mecz - stwierdził Stanisław Owca, szkoleniowiec Pasów. - Po dwie bramkowe sytuacje mieli Piszczek, Ścieszka i Kłusek, ale co z tego, skoro ich nie wykorzystali. Samymi sytuacjami meczu się niestety nie wygrywa. Cóż, nasza główna bolączka to nieskuteczność. Cieszyć może natomiast fakt, że chłopcy mają zdrowie i do końca wytrzymują mecz kondycyjnie. A jeszcze niedawno już w 60. minucie oddychali rękawami. Szkoda tych straconych dzisiaj punktów, bo rywale grali jakby pod nas...

rst




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty