Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Kontrowersje w Tarnowie2011-05-01 01:02:00

MLJS: Unia Tarnów - Hutnik Kraków 1-0 (0-0)

1-0 Szczerba 65
Czerwona kartka: Lampart (H, 70).
UNIA: Łukasik - Gruszka, Urbanek, Dawid Sikorski, Nowak - Gąsawski (85 Cetera), Szczerba, Orlik, Daniel Sikorski - Małysiak (55 Korzeniowski), Wiśniowski (70 Wójtowicz).
HUTNIK: M. Nawrot - Żelasko, Dudek, Murzyn, Lampart - R. Nawrot (46 Ł. Baran), Witek, Tyrka, Cyganek - Sierakowski (85 Krawczyk), Lubera.

Jedyny gol, zwycięski dla Unii, padł w 65. minucie. Szczerba z wolnego pośredniego z ok. 35 m uderzył w kierunku bramki Hutnika. Po drodze do piłki wyskoczyło paru zawodników, wyskoczył też bramkarz. Futbolówka wpadła do siatki, a sędzia wskazał na środek boiska. Zdaniem trenera Hutnika, był to strzał bezpośredni i gol nie powinien być uznany.

- To była skandaliczna decyzja sędziego
- mówi Andrzej Paszkiewicz, trener Hutnika. - Po pierwsze wolny powinien być dla nas, a nie dla Unii. Arbiter podyktował wolnego, gdyż nasz zawodnik zaprotestował przeciwko boiskowej niesprawiedliwości. Piłka wpadła lobem do bramki, nasz bramkarz jej nie dotknął! Pięć minut później czerwoną kartkę zobaczył nasz obrońca Lampart. Ponoć kopnął przeciwnika bez piłki. To nieprawda! Sędzia pomagał gospodarzom cały czas, czujemy się jako drużyna oszukani, zwłaszcza że byliśmy lepsi, mieliśmy więcej sytuacji.

- Graliśmy bardzo solidnie, byliśmy lepszym zespołem i zasłużenie wygraliśmy, a sędziowanie wcale nie było złe - uważa Daniel Bartkowski, trener Unii. - Już w pierwszej połowie powinniśmy zdobyć bramkę, ale dwa razy trafiliśmy w poprzeczkę; raz Szczerba z dystansu, a następnie Gąsawski głową z pięciu metrów. Hutnik w tym okresie nie stworzył ani jednej sytuacji. Po przerwie mecz był bardzo wyrównany. Rywale oddali jeden strzał w słupek, ale my mogliśmy strzelić z kontry trzy, cztery gole. Sukces nasz jest tym cenniejszy, że nie grał nasz najlepszy zawodnik Sojda, który dziś zadebiutował w podstawowym składzie III-ligowej drużyny seniorów. Miejsce w seniorach wywalczył sobie bardzo dobrą postawą w naszych meczach, bardzo się cieszymy z jego awansu.

rst




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty