Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Trener niezadowolony z wyniku 5-02010-06-02 19:28:00

Jesienią Zatorzanka sensacyjnie pokonała Wisłę u siebie 3-2, ale dziś nie miała nic do powiedzenia, tym bardziej, że nie grał najlepszy snajper MLJ - Michał Szewczyk.


Wisła Kraków - Zatorzanka Zator 5-0

Gole: P. Marzec, Pułka, Arian, Chrapek, Ligienza
WISŁA
: Pawlus - Skołorzyński (70 Popowicz), Czekaj (46 Nalepa), Ochman, Skórski - Stanek (46 Kaganek), Chrapek (75 Adamski), Ligienza, P. Marzec (80 Czapeczka) - Arian (46 Pułka), Litewka.

ZATORZANKA: Kowalik - Zemła, Pindel, Kuzia, Nykiel - Wolanin (70 Chodacki), Szymonik, Kasperek, Kukiełka (46 Kornaś) - Miętka, Kozieł (55 Brzeziński).


- Chciałem się przypatrzyć jak będzie sobie z nim radziła nasza obrona, to miał być dla niej taki mały sprawdzian, ale Szewczyk niestety dziś nie grał - mówi Dariusz Marzec, trener Wisły. - Mieliśmy dziś bardzo dużo sytuacji bramkowych wynikających często z błędów rywala, oni natomiast właściwie żadnej. Mimo wysokiego zwycięstwa nie jestem dziś zadowolony z gry moich podopiecznych. Grali gorzej niż w poprzednich dwóch meczach...


Zatorzanie bez swojego snajpera Michała Szewczyka (był kontuzjowany) nie byli w stanie wiele zwojować. - Nawet z nim nie postraszylibyśmy krakowian, bo - z tego, co słyszałem - wystawili najmocniejszy skład, łącznie z reprezentantami Polski - powiedział Marcin Folga, trener zatorzan. - Bardziej od wyniku martwi mnie fakt, że szatnia chłopców została okradziona. Straciliśmy dwa telefony komórkowe. Wisła zgłoszenie przyjęła, ale nie odpowiada za szatnie, bo wynajęła obiekt. Kto więc zatem odpowiada za pozostawione w szatni mienie? Muszę zapytać o to w okręgowej centrali w Krakowie. Przecież chłopcy nie będą chować telefonów do majtek i wychodzić z nimi na boisko - mówił rozgoryczony zatorski szkoleniowiec.

rk/adi




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty