Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Lider niecierpliwy w ataku2010-03-17 18:44:00 RK

Krakus Nowa Huta - Poroniec Poronin 5-1 (3-0)

1-0 Jagła
2-0 Kozieł
3-0 Kozieł
4-0 Kok
5-0 Kozieł
5-1 Chrobak 90 (karny)
KRAKUS
: Jękot (75 Szcześniewski - Trzos (70 Kopyść), Dębowski, Kuligowski (46 Tabor), Gołdyn (46 Góra) - Pamuła (75 Gawęda), Talarczyk, Gruszecki - Kozieł, Kok, Jagła (70 Wanat).
PORONIEC: Bużek, Cetera, Gutt, Bobak, Cudzich, Tylka (60 Molitorys, 80 Chowaniec), Stasik, Chrobak, Kostrzewa, Pańszczyk, Grela.

 

Lider dominował, ale grał często chaotycznie i niecierpliwie w ataku, stąd "tylko" 5 goli strzelonych outsiderowi. Trzy z nich były dziełem Krzysztofa Kozieła, który był wyróżniającą się postacią na boisku. Wygrana Krakusa mogła być wyższa, sytuacji nowohucianie mieli sporo. W II połowie, przy stanie 3-0, Kok nie wykorzystał karnego.

Właśnie z karnego honorową bramkę zdobyli w ostatniej minucie goście. Bramkarz Szcześniewski źle obliczył odległość i zderzył się z zawodnikiem Porońca, faulując go. Drużyna z Poronina miała jeszcze tylko jedną okazję - w I połowie.

- Chłopcy są troszkę spięci, czują na sobie presję z racji bycia liderem, nie zawsze więc wszystkie akcje wychodzą tak jak by chcieli - mówi Maciej Trzcionka, trener Krakusa.


- Graliśmy lepiej w polu niż w poprzednim meczu z Hutnikiem, bardziej konsekwentni w destrukcji. Niestety, dwa błędy indywidualne obrońców sprawiły, że straciliśmy pierwsze dwie bramki. Takie proste błędy nie powinny się nam zdarzać. Oczywiście, przewaga techniczna była po stronie Krakusa. Tę różnicę usiłowaliśmy nadrabiać ambicją i ustawieniem taktycznym - powiedział Maciej Ejsmont, trener Porońca.


RK


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty