Licznie zgromadzona publiczność obejrzała bardzo ciekawe zawody. Od początku Wilga próbowała narzucić swój styl gry i 7. minucie objęła prowadzenie za sprawą Arkadiusza Antosa, który strzałem z 12 metrów pokonał bramkarza gospodarzy.
Sygneczów próbował szybko odpowiedzieć na bramkę, ale dobrze zorganizowani golkowiczanie na to nie pozwolili. Miejscowi wyrównali w końcu w 30. minucie, po tym golu złapali wiatr w żagle i szybko strzelili na 2-1. Tuż przed przerwą był już jednak remis. Po faulu w polu karnym na Mateuszu Jani jedenastkę pewnie wykorzystał Sebastian Krawczyk.
Zaraz na początku II połowy gospodarze mogli wyjść na prowadzenie, ale dobrze bronił bramkarz Wilgi. Miejscowi dopięli celu w 60. minucie po ładnym strzale. Później było kilka sytuacji po obu stronach. Po uderzeniu Michała Bruzdy bramkarz Sygneczowa ledwo wybił piłkę na rzut rożny.
W 80. minucie Dawid Juszczak wykończył ładną akcję całego zespołu i Wilga wyrównała stan meczu na 3-3. Obie ekipy za wszelka cenę chciały wygrać, ale wynik nie uległ zmianie.
Mecz był bardzo twardy, potwierdza to liczba żółtych kartek. Kibice obejrzeli ciekawy, kombinacyjny futbol.
(arki156)