Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Juniorzy starsi > II liga (Myślenice)
Orłowi Sęp nie straszny

Orzeł Myślenice - Sęp Droginia 4-1 (1-0)

1-0 Daniel Nowak 24
2-0 Krzysztof Januszewski 51
2-1 Daniel Serafin 55
3-1 Bartłomiej Łętocha 64
4-1 Damian Surlas 71

Sędziował Tomasz Suś.
ORZEŁ: Stanek (65 Jończyk) - Górka, Nawieśniak, Wiśnicz, Zborowski - Motyka (46 Surlas), B. Łętocha, Pachacz, Januszewski - Marzec (71 Górnik), Nowak (64 Trzciński).
SĘP: R. Horab - Funek, P. Horab, Podmokły, D. Sukta - Wincenciak (82 M. Cegielski), W. Sukta (78 Hanusiak), Piekarz, Maślerz - Serafin, Nosal (46 Ł. Cegielski).

Pomimo że myśleniczanie byli gospodarzami, to mecz odbył się na neutralnym terenie - na boisku ze sztuczną nawierzchnią na Zarabiu. Boisko Orła, wskutek ciągłych opadów deszczu, nie nadawało się do użytku.

Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 1-0 dla Orła, gol padł w 24. minucie po dośrodkowaniu Marca z lewej strony i znakomitym strzale głową Daniela Nowaka (znanego kolegom jako "Patelniarz"). Wynik do przerwy był być wyższy, ale Nowakowi, Nawieśniakowi, B. Łętosze, Górce, Marcowi czy Januszewskiemu brakowało albo trochę szczęścia albo zimnej krwi pod bramką rywala.

Druga część spotkania dla Orła zaczęła się wyśmienicie, gdyż Januszewski wykończył świetne zagranie Marca i było 2-0. Sępowi po jednej z mało groźnych wrzutek z boku boiska udało się strzelić bramkę kontaktową, gdy po zamieszaniu w polu karnym napastnik z Drogini, niczym prawdziwy sęp, dopadł do piłki i wpakował ją do siatki.

Orzeł szybko odpowiedział i B. Łętocha po indywidualnej akcji z wręcz zerowego kąta umieścił piłkę w bramce pomiędzy słupkiem, a bramkarzem Sępa. Strzelanie zakończył Surlas, który wykończył podanie Marca trafiając w samo "okienko" bramki przyjezdnych. Warto dodać, że w Orle brakowało dwóch kluczowych graczy - Marka Łacnego i Adriana Kasprzyka.

www.lksorzel.prv.pl

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty