Garbarnia Kraków - Glinik Gorlice 3-1 (0-0)
1-0 Kalicki 41
1-1 Majcher 45
2-1 Kalicki 53
3-1 Majcher 77
Sędziowali: Tomasz Żelazny oraz Piotr Turcza i Szymon Słapiński (Kraków). Żółte kartki: Rojek, Wilk.
GARBARNIA: Bruzda - Rojek, Ropek, Solak, Krajewski, Wilk (65 Ząbczyk), Rakowski, Kalicki, Kaczor (55 Kokoszka, 78 Zygmunt), Przebinda (73 Torba), Marut (50 Klucznik).
GLINIK: Gawlik - Kurzawa, Osetek (73 Nidecki), Rząca, Rzemiński, Lepa (64 Bodziony), Rachel, Laskoś, Grądalski, Majcher, Baran.
- Pierwsza połowa była bezbarwna, ale po zmianie stron było zdecydowanie ciekawiej. Garbarnia rozpoczęła od gola Kalickiego, który zaskoczył Gawlika strzałem z 30 metrów. Glinik wyrównał za sprawą Majchra, który trafił do bramki Bruzdy bezpośrednio z rzutu rożnego. W 53. minucie znów ładnie pokazał się Kalicki, skutecznie egzekwując z dystansu rzut wolny. Pod koniec spotkania Kalicki ustrzelił hat-trick. Co ciekawsze, nasz zawodnik poszedł tropem Majchra. Czyli też trafił do siatki bezpośrednio z kornera. Nie pamiętam innego meczu, aby w ten sposób zostały zdobyte aż dwie bramki. W Garbarni, oczywiście poza Kalickim, wyróżnili się Przebinda, Ropek i rezerwowi - powiedział kierownik drużyny Garbarni, Krzysztof Torba.
cst/ab