MOSiR Unia Oświęcim - Karpaty Siepraw 0-0
Sędziował Przemysław Greń (Oświęcim). Żółta kartka: Górkiewicz.
MOSiR UNIA: Ratajczak - Wrona, Godawa, Szostek, Petrow - Kleczkowski (58 Wąsik), Ochman, Księżopolski, Semik - Bednarczyk (41 Godek), Górkiewicz.
KARPATY: Pitala - Łapa (71 Siatka), Juszczak, Baran, Kulka - Król, Dobosz, Matoga, Stefański - Bidziński, Mieszczak (72 Hajduk).
- Remisem nie możemy gardzić, choć mieliśmy w tym meczu dwie doskonałe okazje do przechylenia szali na swoją korzyść - powiedział po ostatnim gwizdku sędziego Krzysztof Zając, trener Karpat.
Chodziło mu o pozycję Króla, któremu zabrakło centymetrów, żeby przelobować Ratajczaka. - Z kolei po przerwie mieliśmy piłkę meczową, ale po uderzeniu Stefańskiego otarła się ona o słupek - podkreślił trener Zając.
Wśród miejscowych okazję do zdobycia gola miał w 70. minucie Wąsik, który z 8 metrów uderzył nad poprzeczką. - Gramy słabo, bo nie ma komu poderwać zespołu do walki. Zawodzą przede wszystkim ci, na których się liczy. Nie można wygrać meczu, nie oddając strzałów na bramkę rywali - skwitował pojedynek Jacek Pędrys, trener Unii.
mateo