Skawinka Skawina - Garbarnia Kraków 1-3 (1-1)
0-1 Homoncik 5
1-1 Michalec 20, karny
1-2 Rakowski 57
1-3 Kalicki, 70, karny
Żółta kartka Lempart.
SKAWINKA: Lempart - Rak, Kominiak (45 Pałac), Stokłosa, Gacki (50 A. Nowak) - Gworek, Konarski, Pilszak (55 Kaim), Michalec - D. Nowak (75 Kot), Antosiewicz.
GARBARNIA: Bruzda - Rojek, Kopeć, Ropek, Krajewski (75 Klichowski) - Dziwisz, Rakowski (72 Podsiadło), Kalicki, Homoncik (69 Wilk) - Kaczor (50 Kokoszka), Torba (50 Klucznik).
- Zagraliśmy lepiej niż w poprzednim meczu z Bochnią, punkt był w naszym zasięgu, ale nie udało się go zdobyć, bo sami stwarzaliśmy sobie niebezpieczeństwo pod własną bramką. W efekcie, po naszych błędach, Garbarnia zdobyła trzy gole i wygrała - skomentował porażkę swego zespołu Mateusz Farbaniec, trener Skawinki.
- Szybko wyszliśmy na prowadzenie, po idealnym podaniu Torby Homoncik z trzech metrów trafił do siatki. Później jednak z grą Garbarni nie było dobrze, choć Kalicki strzelił z wolnego w poprzeczkę. W przerwie udzieliłem piłkarzom reprymendy, co odniosło właściwy skutek. Po centrze Kalickiego z kornera celnie „główkował” Rakowski. Duży udział przy uzyskaniu bramki na 1-3 miał rezerwowy Klucznik, który został sfaulowany przez bramkarza Skawinki, Lemparta. „Jedenastkę” wykorzystał Kalicki - powiedział trener Garbarni, Stanisław Śliwa.
rjst