Karpaty Siepraw - Unia Tarnów 2-0 (0-0)
1-0 Król
2-0 Bidziński
KARPATY: Pitala - Kulka, Juszczak, Baran (45 Hajduk), Łapa - Król, Matoga, Bidziński, Dobosz, Stefański, Mieszczak (65 Suder).
UNIA: Słomski (41 Dąbrowski) - Kot, Pachula, Furmański, Drwal - Szumlański (75 Niemczura), Wójtowicz (70 Krawiec), Łoś - Kleszcz (60 Gałuszka), Kamiński, Kijak (75 Lisowski).
- Drużyna beniaminka pozytywnie mnie zaskoczyła - mówi Daniel Bartkowski, trener Unii. - Była bardzo dobrze zorganizowana w defensywie, ciężko było nam grać atakiem pozycyjnym, ciężko stworzyć sytuację bramkową. Myślę, że poziom jaki zaprezentowały Karpaty pozwoli im się utrzymać w MLJ. Do przerwy nie mieliśmy żadnej okazji. W drugiej połowie było trochę więcej miejsca na boisku, bo gospodarzom zaczynało brakować sił. Wyszła im jednak kontra i złapali drugi oddech. Później mieliśmy dwie "setki", przy drugiej Gałuszka nie trafił do pustej bramki, poszła kontra i straciliśmy drugiego gola. Na nasze usprawiedliwienie, graliśmy głównie rocznikiem 95, tylko trzech chłopców było z rocznika 94.
rst
Wkrótce więcej