Liderujący w tabeli MLJM BKS Bochnia wygrał na boisku beniaminka 3-1, a hat-trickiem popisał się Jakub Dobranowski.
Karpaty Siepraw - BKS Bochnia 1-3 (0-2)
0-1 Jakub Dobranowski 8
0-2 Jakub Dobranowski 30
1-2 ??? 70
1-3 Jakub Dobranowski 80+1
BKS: Wilk (41 Kwarta) - Serwinowski, Furtak, Kasprzyk, Łącki - Dutka, Słaby, Lewicki, Imiołek - Klesiewicz - Dobranowski.
Pierwszy gol padł szybko, w 8. minucie. Do podania z boku nad obroną dopadł snajper bocheński i posłał kozłującą piłkę lobem nad bramkarzem. W podobnych okolicznościach zdobył drugiego gola.
Na 10 minut przed końcem Karpaty uzyskały kontaktowe trafienie i zaatakowały, by doprowadzić do remisu. Skończyło się golem, ale dla rywali. Goście przypieczętowali zwycięstwo w doliczonym czasie, z kontry. Przebojem poszedł Lewicki, zagrał "klepę" z kolegą z drużyny, po czym z 6 metrów oddał strzał. Bramkarz sparował piłkę pod nogi Klesiewicza, który przerzucił na drugą stronę pola bramkowego do Dobranowskiego, a ten dopełnił formalności.
- Gospodarzom nie można odmówić ambicji, ale w sumie to my w tym meczu mieliśmy przewagę i mogliśmy strzelić jeszcze trzy, cztery gole. Pod koniec pierwszej połowy stuprocentową sytuację zmarnował Klesiewicz, a po przerwie Dobranowski nie wykorzystał dwóch "setek" - skomentował Witold Leo, trener BKS-u Bochnia.
rst