A zaczęli niefortunnie...
Karpaty Siepraw - Puszcza Niepołomice 4-1 (3-1)
0-1 Juszczak 26 (samob.)
1-1 Dobosz (karny)
2-1 Bidziński
3-1 Frasik
4-1 Juszczak (karny)
KARPATY: Pitala - Kulka (Chlebda), Siatka, Juszczak, Frasik (Hajduk) - Dobosz, Matoga, Tomana, Stefański, Król - Bidziński.
PUSZCZA: Wnęk - Rojewski, Wójtowicz, Rogowski - Cichoń, Kątniak, Paweł Perdał, Piotr Perdał, Kordyl - Drabik, Machowski.
Karpaty zaczęły niefortunnie, od utraty bramki po strzale samobójczym, ale później zdobyły cztery gole i pewnie pokonały Puszczę.
Goście objęli prowadzenie po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu, które obrońca Juszczak skierował głową do własnej bramki. Wyrównał Dobosz z karnego za faul na Bidzińskim. Niebawem było już 2-1 dla sieprawian - Bidziński w sytuacji "sam na sam" ograł bramkarza, który wyszedł aż na 20. metr. Podwyższył z pierwszej piłki Frasik, który zamknął podanie Króla z wolnego.
Wynik ustalił w II połowie Juszczak skutecznie egzekwując karnego za faul na Matodze.
rst/juniorzymldkarpat.futbolowo.pl-Irisian/tb