Nie po raz pierwszy na meczu w Skotnikach nie zjawił się sędzia, którym tym razem miał być Adrian Mazur. Spotkanie sędziował więc z konieczności jeden z przedstawicieli gospodarzy.
Początek meczu należał do przyjezdnych, którzy pierwszą bramkę zdobyli już w 2. minucie. Po kolejnych 20 minutach było 0-3, a gole padały głównie w wyniku błędów w grze obronnej gospodarzy. Dopiero w II części I połowy i po przerwie toczyła się wyrównana gra, a swoje szanse mieli zarówno goście, jak i gospodarze. W II połowie Pogoń doprowadziła do stanu 2-3, po bramkach Mariusza Wcisło w 47 min i Dariusza Marczuka w 70 min, ale kilka minut później zamiast możliwego wyrównania, wynik na 4-2 ustalili wiślacy strzałem z rzutu wolnego z 17 m.
P