Nida Pińczów - Przebój Wolbrom 2-1 (0-0)
0-1 Mazela 60
1-1 Wilkus 79, karny
2-1 Biały 90+2
Sędziował Marcin Bąk (Kielce). Żółte kartki: Karasek - Karpiński. Widzów 150.
NIDA: A. Zyguła - Kempkiewicz, Kucybała, Szafraniec, Kupczyk, Karasek, Ł. Mika, Wilkus, M. Mika (46 Biały), B. Zyguła, Sobczyk (60 Myca).
PRZEBÓJ: Palczewski - Jarosz, Ochman, Kiczyński (46 Pindiur), Wdowik, Spurna, Łapuszek, Guja, Duda, Karpiński (60 Burzyński), Mazela (65 Otuata).
W rundzie jesiennej Przebój pokonał Nidę 2-1, dzięki strzeleniu gola przez Jarosza w ostatniej minucie spotkania. Dziś sytuacja uległa odwróceniu. Tym razem Nida była górą, a zwycięską bramkę zdobył Biały w przedłużonym czasie gry.
Do pauzy nie było ciekawie, brakowało podbramkowych spięć. Hasło, że może być inaczej rzucił Karpiński, który krótko po rozpoczęciu drugiej połowy wypalił z daleka i bramkarza Nidy uratował słupek. Przebój objął prowadzenie po celnej „główce” Mazeli, do którego dośrodkował z kornera Guja. W końcowej fazie meczu więcej do powiedzenia miała Nida. Wilkus z karnego i Biały dali drużynie z Pińczowa cenne zwycięstwo.
lcst/przebojwolbrom.pl/echodnia.eu