Przebój Wolbrom - Czarni Połaniec 2-0 (2-0)
1-0 Mazela 31
2-0 Kiczyński 40
Sędziowali: Tomasz Pilarski oraz Sebastian i Szymon Wiśniewscy. Żółte kartki: Karpiński, Mazela - Janowski, Meszek, Sobierajski. Widzów 400.
PRZEBÓJ: Palczewski - Hrvat, Ochman, Kiczyński, Pindiur, Jarosz (62 Cupiał), Karpiński (90 Burzyński), Duda, Wiśniewski (70 Derejczyk), Mazela, Spurna (82 Żmudka).
CZARNI: Brzostowicz - Nowak, Jasiński, Obierak, Sobierajski, Śniaz (82 Szymański), Meszek, Mikoda, P. Cecot (87 Witkowski), Janowski, Gębalski.
Piłkarze Przeboju przystąpili do meczu z Czarnymi bez Gui i Łapuszka, „wykartkowanych” w niedawnym spotkaniu z Garbarnią. Ponadto w dzisiejszym spotkaniu „osierocił” wolbromian trener Jarosław Rak, którego dopadła grypa w jej ekstremalnej formie. Na przeciwności losu Przebój zareagował pozytywnie.
Relacja z meczu musi zawierać dwa stwierdzenia. Po pierwsze: różnica w futbolowej sprawności rywali była oczywista na korzyść wolbromian. Zwycięstwo gospodarzy było absolutnie niepodważalne. Po drugie: na boisku jeden piłkarz odbiegał futbolowym kunsztem od pozostałych. To Sławomr Duda.
Jak padły gole? To pytanie staje się w Wolbromiu retoryczne. Otóż zasadą jest, że podający to Duda, strzelający zaś Mazela i ... ktoś jeszcze. Tym razem był to Kiczyński.
W Przeboju zadebiutował Bośniak Ibrahim Hrvat. Ten niespełna 18-latek umiejętnościami technicznymi przewyższa znacznie polską III ligę.
Jerzy Nagawiecki