W Tarnowie wygrała Unia, czyli ... goście
Orlęta Kielce - Unia Tarnów 0-1 (0-0)
0-1 Witek 56
Sędziował Kamil Podyma (Ostrowiec Świętokrzyski). Żółte kartki: ?? - Matras. Widzów 250.
ORLĘTA: Orlęta: Palka – Dulak, Dziubel, Relidzyński (60 Niebudek), Bieniek, Bakalarz, Zacharski, Kita, Gil, Stachura, Mojecki (79 Kopyciński).
UNIA: Pięta - Krupa, Pawlak, Kleinschmidt, Węgrzyn, Witek, Drozdowicz, Wolański, Matras (87 Ślęzak), Sieniawski (79 Kazik), Nytko (67 Kroker).
Mecz pierwotnie powinien odbyć się w Kielcach. Ostatecznie jednak grano w Tarnowie, ale gospodarzami były Orlęta. Pierwsza połowa była mało ciekawa, z małą ilością sytuacji bramkowych. Warto jednak odnotować odważną postawę Orląt, które nie ograniczyły się do obrony własnego przedpola.
Po zmianie stron wyższość Unii nie podlegała dyskusji. Zwycięski gol padł w 56. minucie. Sieniawski zagrał crossowo na 40 metrów do Matrasa, który płasko podał wzdłuż bramki kielczan. Wprawdzie Nytko przepuścił piłkę, ale we właściwym miejscu znalazł się Witek. I była to decydująca akcja meczu zasłużenie wygranego przez Unię.
Marcin Foltyn