Szreniawa Nowy Wiśnicz - Przebój Wolbrom 0-1 (0-1)
0-1 Karpiński 14
Sędziował Maciej Koster (Kraków). Żółte kartki: Ochman, Gawron. Widzów 150.
SZRENIAWA: Turbasa - Czajka, Garzeł, Pasionek, Tarasek - Gorgoń (54 Cempa), Tabak, Obierak (67 Kiwacki), Basta - Suchan (76 Stokłosa), Wardęga.
PRZEBÓJ: Palczewski - Jarosz, Ochman, Kiczyński, Wdowik (85 Derejczyk) - Karpiński (64 Gawron), Guja, Wiśniewski, Duda - Mazela, Spurna (90+5 Łapuszek).
„Nasz zespół nie przełamał fatalnej passy w meczu z Przebojem i w dalszym ciągu śrubuje rekord kolejnych meczów bez zwycięstwa i spotkań, w których nie potrafi zdobyć chociażby jednej bramki. Po meczu 16. kolejki można ogłosić, że Szreniawa nie odniosła zwycięstwa już w pięciu ostatnich meczach i porażką pożegnała rok 2010 na własnym boisku. Prócz kolejnego zerowego dorobku punktowego martwi również to, że zespół znowu nie potrafił strzelić gola, a spotkanie przegrał w podobnym stylu, jak to miało miejsce w wielu wcześniejszych spotkaniach. Kiedy to po popełnieniu prostego błędu w obronie, drużyna mając następnie wiele idealnych sytuacji nie potrafi zmienić boiskowego rezultatu” - napisano na stronie „szreniawanowywisniczfutbolowo.pl”.
Trener Szreniawy, Dariusz Siekliński, określił porażkę z Przebojem jako kuriozalną. Jej przyczyną była kiepska skuteczność, co po raz kolejny potrafili wykorzystać rywale.
Z kolei trener Przeboju, Jarosław Rak na stronie „przebojwolbrom.pl” powiedział: - To był bardzo trudny mecz z bardzo trudnym rywalem na bardzo trudnym boisku. Jestem dumny z moich zawodników, którzy pokazali charakter i zaangażowanie. O te trzy punkty było piekielnie ciężko.
Jedyny gol meczu padł po strzale Karpińskiego, któremu asystował Wdowik.
cst