Dalin Myślenice – Janina Libiąż 1-2 (1-0)
1-0 Kałat 13, karny
1-1 Niewiedział 49
1-2 Szlęzak 59
Sędziował Adrian Koper (Kielce). Żółte kartki: Tokarz, Marchiński, Kałat, Cygal – Sosnowski, Księżarczyk, Hejnowski, Nahle, Niewiedział. Czerwona kartka - Cygal (90+2, druga żółta). Widzów 100.
DALIN: Obłaza – Tokarz, Cygal, Pilch, Biel (63 Mizia) – Bała (86 Wojtal), Kałat, J. Górecki, Kęsek (70 Płonka), M. Górecki – Marchiński (81 Senderski).
JANINA: Księżarczyk – Sosnowski (46 Ortman), Nahle, Szafran, Hejnowski – Ficek, Sierczyński, Szlęzak, Musiał (82 Marszałek) – Witoń (36 Niewiedział), Ząbek (75 Pactwa).
Wyraźnie lepszy do pauzy Dalin paradoksalnie właśnie w tej fazie meczu zaprzepaścił swą szansę. Wprawdzie w 13. minucie Kałat wykorzystał karnego (Szafran zagrał piłkę ręką), ale w 25. minucie myśleniczanie zmarnowali kolejną jedenastkę. Księżarczyk popełnił faul na Bielu, lecz za moment sparował strzał Kęska. Sekundy później Kałat trafił w słupek, zaś dobitka Kęska przeszła ponad celem. Z kolei M. Górecki nie wykorzystał za chwilę stuprocentowej okazji. Libiążanie byli najgroźniejsi za sprawą Ficka. Raz przestrzelił, w innej sytuacji skutecznie interweniował Obłaza.
W drugiej połowie mieliśmy już zupełnie inną bajkę. Dalin nie ustrzegł się błędów, wynikających czasem z nonszalancji. Zapłacił za to słoną cenę. W 49. minucie nie popisał się Marchiński i Niewiedział skorzystał z asysty Ortmana. Natomiast 10 minut później miejscowi defensorzy pozwolili Szlęzakowi na oddanie skutecznego strzału z linii pola karnego. I mimo ambitnej postawy w dalszej fazie meczu Dalinowi, w którym wyraźnie brakowało Muniaka, już nie udało się uratować choćby remisu.
Stanisław Cichoń