Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > III liga (Kraków-Kielce)
Prezenty Kmity ułatwiły zadanie Naprzodowi

Naprzód Jędrzejów - Kmita Zabierzów 3-0 (2-0)

1-0 Starościak 17
2-0 Starościak 28
3-0 Puchrowicz 55

Sędziował Artur Janaszek z Kielc. Żółte kartki: Brzoza, Puchrowicz, Januszewski – Wróbel, Woźniak, Hajduk. Widzów 400.
NAPRZÓD: Rybiński - Brzoza, Puchrowicz (75 Milcarz), Januszewski, Maciejewski - Drej, K. Gajda, Osiński, Kubicki (83 Jopek) – Iwański (70 Gągorowski), Starościak (80 Markowski).
KMITA: Wróbel – Pindiur, Woźniak, Wajda, Suder (65 Królikowski) – Hajduk (72 Skóra), Wszołek (55 Kanclerz), Strojek, Burzyński (55 Kuć) - Nykiel, Batko.

 

Trener Kmity, Artur Gaweł, był po meczu w Jędrzejowie w kiepskim nastroju. I trudno się dziwić, były ku temu bardzo konkretne powody. - Bardzo boli taka porażka. Przegraliśmy wysoko z rywalem, który mimo wyraźnego zwycięstwa wcale nie odnotował dobrego występu. Atutem Naprzodu była duża agresywność i w zasadzie nic więcej. Trzeba bowiem wiedzieć, że moi piłkarze dziś byli bardzo hojni w rozdawaniu prezentów. Bezpośrednio przed utratą pierwszej bramki Wajda źle wycofał piłkę do Wróbla, futbolówka w końcu trafiła pod nogi zawodnika Naprzodu i stało się... Gol na 2-0 padł wprawdzie po rozegraniu „klepki”  przez gospodarzy, ale bez żadnego krycia ze strony defensorów Kmity. Czarę goryczy przelało stracenie ostatniego gola. Po dośrodkowaniu Woźniak czekał na Wróbla, ten na Woźniaka i ten brak komunikacji zakończył się fatalnie. Mieliśmy kilka sytuacji, m. in. Batko i Woźniak, ale nie zmienia to postaci rzeczy, iż w Jędrzejowie drużyna wyraźnie zawiodła - podsumował zasmucony trener Gaweł.

JC

 

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty