Juventa-Perfopol Starachowice - Wierna Małogoszcz 0-0
JUVENTA-PERFOPOL: Wróblewski - Szymoniak, Płusa, Gębura, Pastuszka - Wrona, M. Kalista (67 Kwiecień), Wójtowicz, Drej (85 Gruszczyński) - Tobiszewski (54 Kopeć), Anduła (77 Jaros).
WIERNA: Pałys - Foksa, Bień, Bętkowski, Piotrowski - Kita, Gajda (42 Kowalski), Pawłowski, Hajduk - Malinowski (76 Miernik), Kajda.
Bezbramkowym remisem zakończył się mecz Juventy-Perfopol Starachowice z Wierną Małogoszcz. Tym samym powtórzył się wynik z potyczki tych zespołów z poprzedniego sezonu.
W poprzednim sezonie obie drużyny rywalizowały ze sobą dwukrotnie. W pierwszym spotkaniu – w Małogoszczy - po bramce z rzutu wolnego Dariusza Anduły starachowiczanie wygrali 1-0, a w rewanżu padł bezbramkowy remis. Bohaterem tego drugiego spotkania został bramkarz Przemysław Wesołowski, który kilkakrotnie ratował nad z opresji, jednak w niedzielnym spotkaniu zabrakło tego zawodnika w kadrze meczowej.
Już w 5. minucie starachowiczanie po raz pierwszy zagrozili bramce rywali. Po zagraniu Dariusza Anduły z piłką w pole karne wbiegł Konrad Wójtowicz, ale uderzając po długim rogu minimalnie chybił.
W kolejnych minutach lekką przewagę osiągnęli goście i dwukrotnie zakotłowało się w naszym polu karnym, lecz ostatecznie wyszli z opresji bez szwanku. W pierwszej sytuacji dopisało Juvencie bardzo dużo szczęścia, bowiem rywale najpierw trafili w słupek, później w głowę leżącego już Wróblewskiego, a przy trzeciej dobitce nie trafili w bramkę. W końcówce pierwszej połowy na dwa strzały zdecydował się Mirosław Kalista. Najpierw po zagraniu Dreja uderzył tuż nad poprzeczką, a w 43. minucie jego strzał po ziemi obronił bramkarz przyjezdnych.
Drugą część meczu piłkarze Wiernej mogli rozpocząć dla siebie znakomicie. Najlepszy strzelec gości, Piotr Kajda, znalazł się sam na sam z Wróblewskim, ale tym razem przegrał ten pojedynek. Starachowiczanie próbowali odpowiedzieć zarówno z kontry, jak i z ataku pozycyjnego, ale większość tych ataków kończyła się na dobrze dysponowanej obronie zespołu z Małogoszcza.
W drugiej połowie spotkanie było już mniej emocjonujące i nie obfitowało w tak wiele ofensywnych akcji. W 63. minucie jeszcze raz skuteczną obroną popisał się Wróblewski i można uznać go bohaterem tego spotkania, bowiem kilkakrotnie pewnymi interwencjami zażegnywał niebezpieczeństwo pod bramką Juventy.
www.juventa.starachowice.org