Nawet grając od 55. minuty w dziesiątkę (po drugiej żółtej kartce dla Zajdy) Górnik Wieliczka mógł uratować w Suchedniowie przynajmniej remis. W 82. minucie goście mieli rzut karny (za faul bramkarza Szrama na Nowaku), ale Gruszka, który wcześniej zdobył bramkę dla Górnika, z jedenastu metrów trafił w poprzeczkę...
Orlicz Suchedniów - Górnik Wieliczka 2-1 (0-1)
0-1 Gruszka 39
1-1 Wilk 65
2-1 Korkiszko 75
Sędziował Jakub Dobosz (Kielce). Żółte kartki: Dębiak, Kubiec - Górski, A. Skiba, Zajda. Czerwona kartka - Zajda (55, 2. żółta). Widzów: 300.
ORLICZ: Szram – Dębniak, Kubiec, Ubożak, Dulak - Babin (88 Jaworek), Hajduk, Gryz, Wilk (90 Banaczkowski) - Zegadło (55 Korkiszko), Jaros (77 Kozera).
GÓRNIK: Juszczyk – Ł. Domon, Górski, Małajowicz (46 Liput), Ślęczka (46 Filipowski) – Nowak, A. Skiba, Pazurkiewicz (60 Blecharski), Zajda – Sendorek, Gruszka.
Wieliczanie prowadzili od 39. minuty, gdy Gruszka zakończył kontratak zespołu celnym strzałem.
Chwilę przed golem pojedynek z bramkarzem Górnika przegrał Wilk.
Po przerwie grając w przewadze gospodarze mieli ułatwione zadanie. Kluczową dla rozstrzygnięcia rolę odegrał wprowadzony w 55. minucie Ukrainiec Korkiszko. Najpierw po lewej stronie boiska zaczął akcję, którą Wilk zakończył celnym strzałem głową. Ogniwem łączącym inicjatora akcji ze strzelcem gola był Ubożak, który wrzucił piłkę w pole karne, tak, że Wilk mógł popisać się "szczupakiem". W 75. minucie Korkiszko zaczął i bramkowo skończył akcję na wagę - jak się potem okazało zwycięstwa Orlicza.
DARO