Jeśli Komisja ds. Licencji Klubowych MZPN przyzna Hutnikowi licencję na grę w III lidze, to klub z Suchych Stawów będzie miał kolejny poważny problem - ... z boiskiem. Z tego powodu może nie dojść do planowanego na sobotę 20 marca (godz. 13) meczu z Alwernią.
- Zwróciliśmy się do MZPN z prośbą o przełożenie spotkania, bo tak naprawdę nie mamy gdzie grać - mówi trener Hutnika, Leszek Janiczak. - Na głównym boisku może się odbyć jeden mecz w tygodniu, a pierwszeństwo ma aktualnie Wisła i Cracovia. Rezerwowe boisko jest w złym stanie i nie nadaje się do gry, a poza tym podobnie jak sztuczne ma licencję najwyżej na VI ligę...
Sprawdziliśmy u źródła. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie potwierdził, że w trakcie rocznego okresu gwarancyjnego wykonawca murawy na Hutniku - "Zielona Architektura" - dopuszcza rozegranie jednego meczu i przeprowadzenie jednego treningu w tygodniu. Czyli de facto, jeśli gra Wisła lub Cracovia, to dla Hutnika nie ma już miejsca...
Sytuacja się zmieni, gdy ekstraklasa w połowie maja skończy rozgrywki. III liga gra o miesiąc dłużej. Ale co będzie do tego czasu?
RK
Czytaj także:
Hutnik nie ma gdzie grać?
Jeszcze raz o licencji dla Hutnika
Krzysztof Przytuła kuszony przez Hutnika