Puszcza Niepołomice - Pelikan Łowicz 1-3 (0-2)
0-1 Solecki 22
0-2 Dremliuk 45
0-3 Kopeć 56
1-3 Janik 85, karny
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Moskwik, Stępniowski, Janik - Trakul, Mycka, Zwoliński. Czerwona kartka - Domińczak (83, faul). Widzów 350.
PUSZCZA: Stępniowski - Szymonik, Jurkowski, Księżyc, Tarasek - Janik, Lizak (60 Popiela), Biernat (46 Kałat), Nowak, Paul (69 Rodin) - Moskwik (80 Balawender).
PELIKAN: Różalski - Maksymow, Kowalczyk, Dremliuk, Adamczyk (52 Domińczak) - Kopeć (57 Zwoliński), Mycka (77 Bończak), Solecki, Łakomy, Wyszogrodzki - Bojańczyk (57 Trakul).
Pelikan to tradycyjnie niewygodny rywal dla Puszczy, ale tym razem wierzono w Niepołomicach, że jednak do pokonania przez lidera I ligi. Ten jednak zanotował falstart, z którego goście - nastawieni na grę z kontry - skwapliwie skorzystali. Już do przerwy prowadzili 2-0, potem dodali trzecią bramkę. Puszczę stać było tylko na honorowe trafienie Janika z rzutu karnego. Pelikan wygrał zasłużenie - przyznawał trener niepołomiczan Dariusz Wójtowicz. Zespół z Łowicza zbliżył się na punkt do wciąż prowadzącej w tabeli Puszczy.
Niby taktyka Pelikana - cofnięcia się i czyhania na kontry - była łatwa do przewidzenia, a jednak skutecznie przez gości realizowana okazała się zbyt trudna dla Puszczy. Po pierwszej połowie przegrywała 0-2. Najpierw Mariusz Solecki zachował się jak rutyniarz w starciu ze Stępniowskim, gdy dostał piłkę zgraną przez Bojańczyka. Pomocnik Pelikana w przeniósł piłkę nad bramkarzem, a potem miał już prostą drogę do pustej bramki. Tuż przed przerwą Puszczy nie udało się złapać rywali na spalonym, z czego skorzystał Dremliuk głową pakując piłkę do bramki.
Puszcza nie poddała się, na początku drugiej połowy z aktywnym Kałatem, mogła odrobić stratę, ale nie była skuteczna. Nie to co Pelikan - w 56 min Kopeć podwyższył jego prowadzenie pięknym strzałem z dystansu.
W 85 min po faulu na Tarasku w polu karnym, goście stracili bramkę z karnego i zawodnika (czerwień dla Domińczaka), ale do końca dotrwali z korzystnym wynikiem.
DARO