Znicz Pruszków - Puszcza Niepołomice 1-0 (1-0)
1-0 Arkadiusz Jędrych 43, głową
Sędziował Paweł Dreschel (Gdańsk). Żółte kartki: Jędrzejczyk, Tomas, Pazdan, Sztybrych.
ZNICZ: Pazdan - Kucharski, Jędrych, Jędrzejczyk, Tomas - Duda, Rackiewicz (72 Kopciński), Machalski (81 Bylak), Banaszewski (90 Niksiński) - Paluchowski (89 Majewski).
PUSZCZA: Stępniowski - Zontek, Księżyc, Biernat, Tarasek - Strózik (46 Kałat), Janik, Nowak, Rodin (65 Mizia) - Paul (51 Olszak), Moskwik (85 Lizak)
Puszcza zaczęła sezon od dwóch porażek, ale później przez 11 kolejek albo wygrywała albo remisowała, co dało jej awans na pozycję lidera! W Pruszkowie ta znakomita passa niepołomiczan została przerwana.
Znicz miał szansę już w 2. minucie, ale Machalski trafił z wolnego w mur. Kwadrans później groźną sytuację wypracowali goście, lecz Pazdan popisał się bardzo dobrą interwencją. W 31. minucie świetną akcję przeprowadził Machalski, ale w polu karnym powstrzymał go Zontek. W odpowiedzi strzelał Janik, lecz i ty razem bramkarz gospodarzy nie dał się pokonać.
Na 2 minuty przed przerwą pruszkowianie zdobyli gola. Z kornera dośrodkował Tomas, a kapitan drużyny Jędrych głową skierował futbolówkę do siatki.
W pierwszym kwadransie II połowy miejscowi mieli trzy okazje. Najpierw z półobrotu uderzył Machalski, jednak Stępniowski z najwyższym trudem sparował piłkę na rzut rożny. Niebawem, po wrzutce Tomasa z kornera Jędrzejczyk przymierzył w poprzeczkę. Wreszcie po strzale Jędrycha futbolówkę z linii bramkowej wybił golkiper Puszczy.
Pod koniec gospodarze mogli dwukrotnie podwyższyć prowadzenie, ale dwie kontry zakończyły się niecelnymi strzałami. Puszcza próbowała odrobić stratę, lecz szybką i kombinacyjną akcję powstrzymał Pazdan.
zniczpruszkow.com.pl, st