Garbarnia Kraków - Limanovia 2-3 (0-2)
0-1 Cebula 12
0-2 Kozieł 29
0-3 Dziadzio 54
1-3 Ibrahim 64
2-3 Ibrahim 90
Sędziowali: Grzegorz Jabłoński oraz Jarosław Kuźniar i Jarosław Mikołajewski (Kraków).
GARBARNIA: Jękot – Wasyl, Haxhijaj (46 Ryś), Piszczek (46 Pluta), Byrski (46 Talaga) – Leszczak, Kalemba (46 Kozieł), Wajda (46 Zelek), Metz (46' Nwachukwu), Ibrahim – Cichy. Trener: Marek Motyka.
LIMANOVIA: Mastalerz – Ślęczka, Garzeł, Kulewicz, Basta – Mizia, Kostek, Skiba, Kozieł – Cebula - Mężyk. Po przerwie grali: Sotnicki – Hudecki, Czajka, Ruchałowski, Kępa – Cygnarowicz, Kozieł, Pietras, Majcher – Dziadzio, Cebula. Trener: Dariusz Siekliński.
Osłabiona kadrowo Garbarnia (w dzisiejszym sparingu nie zagrali między innymi Siedlarz, Broź, Uwakwe, Fedoruk) uległa na sztucznej nawierzchni boiska w Skotnikach Limanovii-Szubryt. Po pierwszej połowie, całkowicie zdominowanej przez podopiecznych trenera Dariusza Sieklińskiego, "Brązowi" przegrywali już 0-2 i trzeba przyznać, że rywale prowadzili całkowicie zasłużenie.
Kiedy w 54 minucie Limanovia zdobyła trzeciego gola, wydawało się, że jest juz po meczu. Tymczasem stopniowo Garbarnia odzyskiwała inicjatywę, pokazując kilka ciekawych i zaskakujących akcji. Młodym Lwom (zwłaszcza Sebastianowi Leszczakowi) zabrakło jednak skuteczności. Gdyby nie to, z pewnością nie schodziliby z boiska w roli pokonanych, a nawet mogliby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Wspomniany już Sebastian Leszczak może mówić o sporym pechu, bo niewątpliwie był pierwszoplanową postacią swojego zespołu w tym meczu. Jego akcje raz po raz stwarzały zagrożenie pod bramką Limanovii, a gdyby nie to, że ręce nielicznych kibiców z Ludwinowa ukryte były - z powodu panującego chłodu i przeszywającego wiatru - głęboko w kieszeniach, zapewne otrzymałby za swoją grę niemałe brawa. Pomimo tego, że był to zaledwie sparing.
W 64 minucie błyskawiczny rajd po prawej stronie boiska przeprowadził Nwachukwu, dośrodkował przed pole karne, a "Leszczu" popisał się kapitalnym uderzeniem, jednak jego strzał zdołał odbić przed siebie bramkarz limanowian. Do tej piłki dopadł Hassan Ibrahim i umieścił ją w siatce.
Zdobyty gol sprawił, że Garbarze zaczęli sobie coraz śmielej poczynać na boisku. W 67 minucie Ibrahim minimalnie przestrzelił nad okienkiem bramki. W 70 minucie po solowym rajdzie Leszczak strzela obok słupka. W 78 minucie znów Leszczak strzela obok słupka po ładnym przerzucie Ibrahima. W 83 minucie Leszczak kapitalnym strzałem z woleja trafia w słupek. Te sytuacje mogły odwrócić losy spotkania.
W 90 minucie Hassan Ibrahim przeprowadził ostatnią akcję meczu, minął z piłką dwóch rywali i celnym strzałem z około 20 metrów zminimalizował rozmiary porażki swojej nowej drużyny.
Ten 22-letni lewy pomocnik, Egipcjanin Ibrahim Mohamed Hassan Abdalla (ostatnio IV-ligowy Orlicz Suchedniów) został bowiem oficjalnie potwierdzony do Garbarni i od rundy wiosennej sezonu 2012/13 będzie występował w zespole trenera Marka Motyki.
Kolejny sparing Garbarnia rozegra w środę 6 lutego. O godzinie 13:00 na boisku Nadwiślanu ekipa "Brązowych" zmierzy się z Beskidem Andrychów.
(AB)